Któż nie chciałby zatrzymać młodego wyglądu na dłużej? Jest to możliwe gdy tak jak pisałam w części I, zadbamy nie tylko o swoją skórę, ale również zadbamy o całe ciało, umysł i duszę (świadomość). Jeżeli uważnie przeczytaliście poprzednią część i powoli zaczynacie wprowadzać drobne zmiany do swojego życia, to wraz ze stosowaniem rasajan polepszycie też jakość swojego życia i utrzymacie młodość na długie lata.. no to zaczynajmy..

Mam nadzieję, że z pełną świadomością pozbyliście się trujących nas produktów ze swojego domu, pomalutku eliminujecie też i inne szkodzące nam rzeczy, zwiększacie ruch, zwracacie większą uwagę na to co kupujecie, co spożywacie, zaczynacie dbać o ilość i jakość snu, nie zapominacie o wypijaniu przynajmniej 1,5-2,0 litrów wody dziennie i wdrażacie powoli zalecenia dinacharya i ritucharya – pisałam już o tym artykuły i możecie do nich wrócić. A może nawet udało Wam się wykonać domowe oczyszczanie organizmu, o którym pisałam w październikowym wydaniu naszego czasopisma?

Tak jak pisałam w części I, spróbujemy wzmocnić procesy regeneracyjne i opóźnić najdłużej jak tylko się da procesy degeneracyjne. Fajnie brzmi, ale jak to robić? Co robić? Kiedy robić? Czym robić? Czy starczy nam sił i czasu na to wszystko? Zanim przejdziemy dalej, to bardzo ważnym jest uświadomienie, że nic nie da zastosowanie kilku rasajan – ważniejsze jest na początku wyeliminowanie wszelkich czynników zaburzających prawidłowe działanie naszych organizmów, by w miarę możliwości zredukować na ile się tylko da to wszystko, co zmniejsza poziom ojas w naszym ciele. Skoro ojas, to niewidoczny płyn – to w dużej mierze jego jakość zależy od tego czym się odżywiamy, chodzi też o pokarm dla umysłu, bo ojas to esencja wszystkich komórek i tkanek w naszym ciele. Pisałam kiedyś już o 7 naszych tkankach, teraz tylko przypomnę, że chodzi o: osocze i limfę, krew, mięśnie, tkankę tłuszczową, kości, szpik i płyny rozrodcze. Dokładnie w takiej kolejności się tworzą kiedy cokolwiek spożyjemy. I tutaj nie tylko jakość jedzenia ma znaczenie, ale też ilość – gdy za dużo pokarmu, to tworzy się ama, czyli toksyny – o tym czym jest też już pisałam. Do tego ważne jest jeszcze z kim jemy, gdzie jemy, jak jemy etc..

Ważny jest też stan naszego umysłu, który też wpływa na procesy starzeniowe – to czym karmimy nasz umysł.

Nie da się uniknąć stresu w obecnych czasach, ale jego wpływ możemy minimalizować, tak jak wszystkie negatywne emocje: chciwość, złość, strach, frustracja, poczucie winy, niska samoocena, zmieszanie, przygnębienie, rozpacz czy zazdrość – one nie są naszymi wrogami, tylko trzeba umieć je kontrolować.

Na środowisko w jakim żyjemy mamy niewielki wpływ jako jednostki, ale już ogromny wpływ mamy na to z czego korzystamy: klimatyzacja, telefon, telewizor, samochód.. i tak mogę wymieniać bez końca.

Przypomnę jeszcze, że to wszystko, co nakładamy na siebie według Ajurwedy powinno się też móc zjeść. W obecnych czasach nie unikniemy całkowicie chemii, ale minimalizujmy jej udział w naszym życiu najbardziej jak tylko się da, czytajmy etykiety na produktach, ich skład i kraj pochodzenia ma ogromne znaczenie.

To zacznijmy w końcu się odmładzać.

Korzystam z wiedzy nie tylko Ajurwedy, ale też biorę przykład od osób żyjących w tak zwanych Blue Zone, czyli błękitnych strefach długowieczności. Ten temat interesuje mnie od bardzo dawna – tym bardziej, że medycyna wciąż idzie tak szybko do przodu, wciąż wydłużają nam ilość przeżytych lat, ale mało kto myśli o tym jak polepszyć jakość życia – a przecież ilość i jakość powinny iść w parze. Wciąż farmaceuci znajdują kolejne lekarstwa, które lecząc jedno często uszkadzają coś innego i potem tak bez końca w związku z ich skutkami ubocznymi możemy się leczyć i leczyć.

Zapominamy też o naszych rodzimych ziołach i przyprawach i zamiast na wzdęcia czy kolki sięgnąć po koper, to idziemy do apteki po lekarstwo – bo prościej połknąć tabletkę niż męczyć się z zaparzaniem herbatek. Pozornie ułatwiając sobie życie, bardzo je komplikujemy.

Chyba wszyscy wiemy, że procesu starzenia nie da się zatrzymać.. ale możemy spowolnić!

Chodzi tutaj nie tylko o mieszanki ziołowe, ale też o naszą dietę, styl życia, aktywność fizyczną ale też medytacje, techniki oddechowe. Prowadząc zdrowy styl życia dłużej nie będziemy utrapieniem dla naszych młodszych bliskich – być samodzielnym najdłużej jak tylko się da, do tego szczęśliwym i spełnionym. No to działamy..

Nie będę się rozpisywać na temat rodzajów rasajan, ani opisywać tych, które można przeprowadzać jedynie w klinikach, wspomnę jedynie, że jest też jedna, która dotyczy jedynie dyscypliny i polega tylko na wprowadzeniu określonego porządku do dnia codziennego. Ważnym elementem jest tutaj również postępowanie moralne i etyczne. A ja spróbuję je wszystkie połączyć i dać ‘coś’ co każdy będzie mógł wprowadzić do swojego życia od razu.

Prawidłowo i regularnie stosowane rasajany, najlepiej dobrane do każdej osoby indywidualnie, odżywią wszystkie nasze tkanki i organy – i tutaj polecam wizytę u konsultanta czy terapeuty Ajurwedy, który dokładnie określi naszą konstytucję, stan naszego zdrowia, potrzeby organizmu i dopasuje do nas zgodnie z naszym wiekiem czy płcią odpowiednie techniki, czynności, zabiegi i rasajany, ale pewnie nie każdy ma taką możliwość.

Są też takie rasajany, które przeprowadza się jedynie w klinikach ajurwedyjskich pod nadzorem lekarza, ale są też takie, które możemy robić sami w domowym zaciszu. Ważne jest żeby zanim zaczniemy je stosować, to przeprowadzić oczyszczanie organizmu – w klinice jest to panchakarma, ale w domu też możemy delikatnie oczyścić ciało i umysł i tutaj polecam mój poprzedni artykuł, w którym pisałam o domowym oczyszczaniu organizmu według Ajurwedy lub chociaż przez 3 dni spróbujcie odżywiać się tylko np. sezonowymi owocami i warzywami, pijąc do tego soki owocowe lub delikatne warzywne zupy i przez te 3 dni staramy się unikać mięsa, mleka, słodyczy i zbóż, o fast food-ach i słodkich napojach gazowanych nawet nie wspominam już – niestety w okresie zimowym w naszym klimacie ciężko o sezonowe owoce, ale ciepłe warzywne zupy możemy gotować. Domowe rasajany opierają się głównie na odpowiedniej diecie, ziołowych suplementach i lekkiej zmianie stylu życia.

Co jeszcze jest ważne by długo zachować młodość?

Moralne i etyczne postępowanie, czyli między innymi mówienie prawdy, uwolnienie się od chciwości, złości, oceniania i nienawiści, bezinteresowna pomoc innym, ale też niestosowanie przemocy i umiarkowana aktywność seksualna. Dbałość o rozwój duchowy również Ajurweda stawia na jednym z pierwszych miejsc wraz z pozytywnym nastawieniem do życia, czytaniem odpowiednich książek i okazywaniem szacunku innym ludziom.

Jak widać powyżej, rasajany to nie tylko ziołowe mieszanki do picia czy maseczki kładzione na twarz. Chodzi tutaj o całe spectrum czynności, zachowań, myśli i działań. Rasajany dają nam witalność, siłę, energię i odporność, ponieważ odnawiają nasze wszystkie komórki powodując, że żyją dłużej, a jak nasze komórki żyją dużej, to i my dłużej żyjemy.

Według doktora Vasant D. Lad’a doskonałymi tonikami – rasajanami dla poszczególnych dosz są:

  1. Dla Vaty – ashwagandha – należy wsypać 1 łyżeczkę do szklanki z gorącym mlekiem i pić 2 razy dziennie, rano i wieczorem
  2. Dla Pitta – shatavari – również należy wsypać 1 łyżeczkę do szklanki gorącego mleka i pić 2 razy dziennie, rano i wieczorem
  3. Dla Kapha – punarnava – tutaj należy wsypać 1 łyżeczkę do szklanki gorącej wody i również pić 2 razy dziennie, rano i wieczorem

Chcemy przecież starzejąc się – a czeka to wszystkich, którym będzie dane dożyć sędziwego wieku – utrzymać jak najdłużej zdrowie, aktywność fizyczną i umysłową, dobrą pamięć i intelekt, skórę w dobrej kondycji, głos, stan włosów, a przede wszystkim aby nasze wszystkie organy ruchu i zmysłów służyły nam jak najdłużej.

Więc dbajmy o siebie każdego dnia.. a ja zapraszam do lektury części III na temat rasajan, już za miesiąc..

A wszystkich, których ten temat zainteresował, zapraszam do zapoznania się z częścią I odnośnie rasajan:

Artykuł ukazał się w miesięczniku „ZDROWIE BEZ LEKÓW” nr12/grudzień 2022 (66)

Dodaj komentarz