Mam nadzieję, że praktykujecie medytację w ruchu, o której pisałam w poprzednim wydaniu miesięcznika ZDROWIE BEZ LEKÓW, w ramach tematu piękna według Ajurwedy i że spodobały Wam się uważne spacery. Obiecałam w tamtym artykule, że w kolejnym skupimy się na oddechu i technikach oddechowych, aby móc jeszcze bardziej wydobyć wewnętrzne piękno. Spokojny umysł, to piękny umysł – to brak chaosu i zdenerwowania, o który tak ciężko w dzisiejszych czasach.

Mamy teraz kolejny, piękny, letni miesiąc i każdą z tych technik, którą za chwilę poznasz, możesz spokojnie praktykować na łonie natury, lub jeżeli wolisz, to w domowym zaciszu. Spróbujemy jeszcze bardziej wydobyć z nas na zewnątrz to, co mamy ukryte w środku, co często w sobie tłamsimy i chowamy, a co zatruwa nas od środka. Mając zrównoważony i spokojny umysł od razu będzie to widoczne dla innych. Odzyskać blask w oku? To też jest możliwe. Przywrócić harmonię i równowagę? Pozbyć się złych emocji? Przestać zazdrościć innym wszystkiego? Tak, to wszystko jest możliwe. Chciałabym aby każdy z Was znalazł swój sposób na spokój.. Ja od dawna praktykuję techniki oddechowe i medytację. To mój sposób, choć przeszłam w życiu ciężką depresję, zaburzenia obsesyjno – kompulsyjne (ocd), zaburzenia lękowe i miewałam nie wiadomo skąd płynące, paraliżujące ataki paniki – o tym jest moja książka, którą możecie zakupić na stronie https://www.zdrowiebezlekow.pl/ pt. ‘Jak zgubiłam szaleństwo i jak znalazłam spokój w sobie’ – dlatego doskonale wiem, co to jest nieustający strach o nie wiedzieć co, gonitwa myśli, obsesje i kompulsje i obezwładniające ataki paniki. Długo szukałam sposobów na uzyskanie spokoju i na rozładowywanie napięcia, znalazłam i teraz dzielę się z Wami, a jeżeli mój sposób pomoże choć jednej osobie, to będę wiedzieć, że nie przeszłam tego wszystkiego na darmo.

Tutaj można nabyć moją książkę:

https://www.zdrowiebezlekow.pl/ksiazki/14788-jak-zgubilam-szalenstwo-i-jak-znalazlam-spokoj-w-sobie-9788395860720.html

Moja droga do miejsca w którym obecnie jestem była kręta, długa i zawiła, przeplatana myślami samobójczymi, przeszłam ponad 3-letnią psychoterapię własną, potem ukończyłam 5-letnie studia z psychologii klinicznej, by zrozumieć.. a potem na mojej drodze stanęła Ajurweda – dlatego dzielę się z Wami tym wszystkim, co pomaga mi i wielu ludziom na świecie. Powiem Wam jeszcze tylko, że w tamtych czasach, ani nie czułam się piękna, ani nic na to nie wskazywało: szaro bure, wypadające garściami nijakie włosy, szara cera, rozdwajające się i pękające paznokcie, spora nadwaga, ociężałość, ospałość i zero chęci do życia i cieszę się, że to jest już przeszłość, choć podobno lubi wracać. Dlatego dbajmy o siebie i o swój dobrostan tak, jak potrafimy. Praktykujmy wszystko to, co nam służy, a zostawiajmy to, co powoduje u nas smutek, stres, napięcie i rozdrażnienie.

A teraz wróćmy do naszego tematu. Dlaczego zachęcam Was do praktykowania pranajamy? Bo to słowo powstało z dwóch słów ‘prana’ i ‘ayama’, które oznaczają nic innego jak:

– pierwsze oznacza energię, a od energii prana zależy to, jak funkcjonuje nasze ciało fizyczne, nasz umysł i cała fizjologia naszego ciała – to jest energia życia

– drugie słowo oznacza rozciąganie, rozszerzanie, wydłużanie – czyli można powiedzieć, że chodzi o wydłużanie energii życia.

Gdy połączymy oba te słowa, to wyjdzie na to, że praktykując pranajamę energia prana jest rozprowadzana po całym naszym ciele i odżywia każdą naszą komórkę. Do tego głęboko uspokaja nasz umysł, bo zapewne mało kto myśli o tym, że umysł ma bezpośredni związek z oddechem. Nikt i nigdy nie zobaczy pranę, ale każdy z nas może jej doświadczyć i poczuć jako oddech – bo właśnie on jest nośnikiem energii prana. Nie chcę za bardzo komplikować, ponieważ znajdą się osoby, które powiedzą, że przecież jakoś oddychają całe życie, ale właśnie chodzi o to ‘jakoś’, to słowo ma ogromne znaczenie, bo żyć też można pełnią życia lub jakoś..

Nie będę się rozpisywać jak przebiega przepływ energii życiowej, niemniej zachęcam do zgłębiania tych informacji – wtedy już przez sam oddech możemy się cudownie leczyć, co więcej, możemy manipulować oddechem pośrednio działając na prana. Poprzez pranajamy uczymy się panować nad naszym umysłem, który codziennie doprowadza nas do zamartwiania się, do stresu, do płaczu, do odczuwania złości czy nienawiści i ‘męczy’ nas od środka. Na pewno pamiętamy jak przyspieszony mamy oddech w momencie zdenerwowania, stresu czy silnego lęku – bo nasz oddech jest odbiciem naszych emocji i naszego stanu umysłu. Oddychajmy więc pięknem..

Kiedyś pisałam na temat pranajamy i jeżeli macie wszystkie numery miesięcznika ZDROWIE BEZ LEKÓW, to polecam zerknąć do wydania z sierpnia 2020 roku, wyjaśniłam tam czym jest, podałam kilka rodzajów technik oddechowych, napisałam jak działają i opisałam główne ich właściwości oraz podałam trzy przykłady:

– bhastrika i kapalbhati na zwiększenie energii, które najlepiej wykonywać o poranku, oraz

– oddech naprzemienny pomagający zrównoważyć system nerwowy, okiełznać gonitwę myśli po całym dniu, a także uspokoić nerwy i pomóc w zaśnięciu.

PRANAYAMA – techniki oddechowe

Dziś przedstawię 2 kolejne praktyki: Surya Bhedana i Chandra Bhedana – zapraszam też serdecznie na mój kanał na Youtube pn. HappyLife50plus, gdzie przedstawiłam razem z moim nauczycielem i mentorem wiele praktyk oddychania oraz na mojego bloga https://happylife50plus.pl/ gdzie opisałam każdą z technik, tak jak tutaj poniżej, ale znajdziecie tam dużo więcej technik oddechowych i mam nadzieje, że każdy znajdzie odpowiednią dla siebie..

A oto wpis na blogu z marca 2021r na temat Surya Bhedana Pranayama oraz Chandra Bhedana Pranayama, a także Sitali/Sitkari – cudowne techniki ochładzające, idealne na upalne dni..

Surya Bhedana Pranayama – Chandra Bhedana Pranayama – Sitali/Sitkari

Dlaczego wybrałam te dwie techniki? Bo mamy dwa nozdrza do oddychania, które w terminologii jogicznej nazywane są nadi. Prawe to Surya nadi, a lewe to Chandra nadi. Po przeczytaniu tekstu poniżej zobaczycie o co w tym chodzi..

Surya Bhedana Pranayama

Surya bhedana pranajama jest jogiczną techniką oddychania, w której do wdychania używa się tylko prawego nozdrza. Nazwa pochodzi z sanskrytu – surya oznacza “słońce”, a bhedana oznacza “penetrujący”. Usiądź wygodnie, trzymaj głowę i kręgosłup wyprostowane, zamknij oczy. Przyłóż palec serdeczny i mały prawej ręki na lewej dziurce od nosa i zamknij ją, natomiast palec wskazujący i środkowy umieść u nasady kciuka. Wdychaj bardzo powoli i głęboko przez prawą dziurkę, bez dźwięku. Zatrzymaj na tak długo, jak długo pozwala nasze ciało. Następnie zamknij prawą dziurkę za pomocą kciuka prawej ręki i zrób wydech lewą dziurką trzymając prawe nozdrze zamknięte. Tak wygląda jeden pełen cykl. Dla najlepszych efektów warto powtórzyć 5-10 razy, cały czas tak samo, wdech przez prawą dziurkę i wydech przez lewą.

Ciało ma trzy główne nadi/kanały, przez które przepływa energia. Są to: ida (po lewej stronie), pingala (po prawej) i sushumna  (w środku). Pingala nadi, która reprezentuje męską energię słońca, zaczyna się w czakrze muladhara (korzeniu) i kończy się na prawym nozdrzu, które służy jako rodzaj wejścia do tej słonecznej energii. Poprzez praktykowanie surya bhedana pranajamy, aktywujemy energię pingala nadi, która kontroluje z kolei pracę fizyczną i ruchy ciała.

Korzyści:

– aktywuje funkcje organizmu

– pomaga obniżyć cholesterol, otyłość, leczy choroby spowodowane niedoborem tlenu we krwi

– spala i wydala flegmę, leczy astmę, przydatna w przypadku przeziębień i kaszlu

– oczyszcza zatoki czołowe

– pomocna technika gdy np. odczuwasz zimno w stopach lub dłoniach   

Jak prawidłowo wykonać Surya Bhedana Pranayama? Poniżej krótka instrukcja..

Surya Bhedana Pranayama

Chandra Bhedana Pranayama

Chandra bhedana pranajama jest jogiczną techniką oddychania, w której do wdychania używa się tylko lewego nozdrza. Nazwa pochodzi z sanskrytu – chandra oznacza “księżyc”, a bhedana oznacza “penetrujący”. Usiądź wygodnie, trzymaj głowę i kręgosłup wyprostowane, zamknij oczy. Tym razem zamknij prawą dziurkę kciukiem prawej ręki i umieść palec wskazujący i środkowy u nasady kciuka. Wdychaj bardzo powoli i głęboko przez lewą dziurkę bez dźwięku. Zatrzymujemy tak długo, jak długo pozwala nasze ciało. Następnie zamknij lewą dziurkę za pomocą palca serdecznego prawej ręki. Następnie zrób wydech prawą dziurką trzymając lewe nozdrze zamknięte. Tak wygląda pełen cykl.

Powtarzamy 5-10 razy, cały czas tak samo, wdech przez lewą dziurkę i wydech przez prawą.

Ciało ma trzy główne nadis/kanały, przez które przepływa energia. Są to: ida (po lewej stronie), pingala (po prawej) i sushumna  (w środku). Ida nadi, która reprezentuje żeńską energię księżyca, zaczyna się w czakrze muladhara (korzeniu) i kończy się na lewym nozdrzu, które służy jako rodzaj wejścia do tej księżycowej energii. Poprzez praktykowanie chandra bhedana, jogin aktywuje energię ida nadi.

Korzyści:

– pomocna przy wysokim ciśnieniu krwi

– pomaga obniżyć ciepło ciała, przydatna przy problemach z ‘paleniem’ serca, przy gorączce

– aktywuje pracę prawej półkuli mózgu

– daje orzeźwienie ciału i umysłowi

– zmniejsza przepływ żółci, a umysł staje się stabilniejszy

– przydatna w łagodzeniu wszelkiego rodzaju napięć, stresie i innych problemach psychicznych

Jeżeli masz niskie ciśnienie krwi, astmę czy kaszel, to na początku nie wstrzymuj oddechu – jedynie wdychaj i wydychaj..

Jak prawidłowo wykonać Chandra Bhedana Pranayama? Poniżej krótka instrukcja..

Chandra Bhedana Pranayama

Czy wiedzieliście, że oddychamy jedną dziurką? Co około godzinę proces ten się zmienia i ten rytm reguluje wszystkie procesy psychologiczne i fizjologiczne. Jeżeli nasz oddech będzie nieregularny, to jest to oznaka, że coś nie działa prawidłowo w naszym ciele i należy się temu przyjrzeć. Tylko czy my mamy na to czas? A jednak warto o to dbać, tym bardziej, że mamy naprawdę wspaniałe ‘narzędzia’ do ‘naprawiania’ w postaci technik oddechowych, do praktykowania których gorąco Was zachęcam. Nie dość, że nie wymagają one żadnego nakładu finansowego, to jeszcze możecie je wykonywać w każdej chwili, minimalizując efekty stresu, uspokajając umysł i wydobywając swoje wewnętrzne piękno.

Z pierwszym oddechem się rodzimy, a z ostatnim umieramy.. bez oddechu nie ma życia.. dlatego zapraszam Was serdecznie do wysłuchania czym jest oddech i dlaczego jest tak bardzo ważny – a rozmowę poprowadziłam razem z Piyush Mittal, moim nauczycielem i mentorem..

ODDECH – część pierwsza rozmowy
ODDECH – część druga rozmowy

Artykuł ukazał się w miesięczniku „ZDROWIE BEZ LEKÓW” nr8/sierpień 2022 (62)

Dodaj komentarz