Ta fioletowa książka ma aż 532 strony i może całkowicie zmienić Wasze życie i podejście do choroby, do jej leczenia oraz do samouzdrawiania. Nasze organizmy mają niesamowitą moc samoleczenia i samouzdrawiania, tylko my często sami sobie w tym przeszkadzamy i sabotujemy sami siebie, ale w każdej chwili możemy wrócić na właściwą drogę..

Czym jest samouzdrawianie? Jest to pewnego rodzaju technika, ale też zdolność ludzkiego ciała, dzięki której dochodzi do samoregulacji organizmu i do pełni zdrowia – chodzi o to, by znaleźć sposób na to, by nasz organizm uruchomił naturalne funkcje samoregulacyjne. Kiedyś były to metody oparte na ludowej wiedzy przekazywane z pokolenia na pokolenie, ale w dobie rozwoju medycyny zaczęto zapominać o tych rzeczach stawiając na tabletki, kapsułki, zastrzyki – cała ta książka to jeden wielki zbiór samouzdrawiających porad..

Powrót do natury i do naturalnych terapii jest cudowny.. bo nie ma nic cenniejszego niż zdrowie – a naprawdę możemy o nie zadbać całkowicie naturalnie.. Zapraszam Was w świat bez leków, bez chemii, bez konserwantów i wszelkiego rodzaju polepszaczy, spulchniaczy, barwników..

Miałam zaszczyt wraz z innymi autorami, napisać kilka artykułów do tej części Almanach-a Zdrowia i mam nadzieję, że choć niektóre przypadną Wam do gustu, ale też mam nadzieję, że zaczniecie te porady stosować w swoim życiu..

Wybrałam dla Was te tematy, które wydają mi się, że są ważne i co najważniejsze, że są skuteczne.

Jakie?

1. Uzdrawiająca moc naturalnych ziół i przypraw  – część I

Nie wyobrażam sobie swojej kuchni bez przypraw i ziół. Nie dość, że wzbogacamy nimi smak naszych potraw, to jeszcze możemy mieć domową apteczkę tuż pod ręką. Możemy stosować je na zewnątrz jak i do wewnątrz. Nie wyobrażam sobie również swojego ogrodu bez kilku ulubionych roślin, jak mięta, rozmaryn, oregano, stewia, rukola, trawa cytrynowa, bazylia, kolendra – zwłaszcza ta wietnamska o pięknych, wielkich i aromatycznych liściach, natka pietruszki, lubczyk i wiele innych. Również ze swoich podróży najczęściej przywożoną pamiątką są właśnie zioła i przyprawy. Z licznych spacerów po lesie i łąkach również często wracam do domu z wiązką na przykład pokrzywy, wyki czy mniszka. Znajdziecie tu również oprócz opisów danych ziół i przypraw – proste przepisy jak je stosować, by służyły naszemu zdrowiu

2. Uzdrawiająca moc naturalnych ziół i przypraw  – część II

Proszę pamiętajcie o tym, że odpowiednie dawkowanie i stosowanie ziół i przypraw, dzięki którym mają one działanie lecznicze są efektem wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie od tysiącleci. Wiedza ta zbierana i wykorzystywana była na całym świecie przez Egipcjan, Greków, Rzymian, Chińczyków, Hindusów etc, a ich właściwości często były odkrywane przypadkowo. Podobno Egipcjanie używają ponad 900 gatunków roślin w celach leczniczych, a w Chinach i Indiach rośliny niegdyś stanowiły wręcz podstawę leczenia. Odkrycia archeologiczne potwierdzają również, że już neandertalczycy stosowali zioła i przyprawy. Hipokrates sklasyfikował 455 roślin leczniczych. Indianie z Ameryki Północnej od dawna leczyli rany przy pomocy aloesu, a Aztekowie wykorzystywali arnikę, mniszka lekarskiego czy miętę. Na świecie jest podobno ponad 2500 roślin uznanych jako lecznicze, z czego u nas rośnie ponad 400, a że świat stoi otworem, to i do nas docierają zioła i przyprawy z odległych zakątków świata. Również Ajurweda, której wiedza została spisana ponad 5000 lat temu podaje około 800 roślin leczniczych, dlatego nie sposób wymienić ich tutaj wszystkich.. niemniej polecam zgłębianie tej cudownej wiedzy.

3. Jak powstają choroby według Ajurwedy i dlaczego tak bardzo lekceważymy pierwsze objawy?

Czym jest choroba? Jest to jedno z podstawowych pojęć medycznych, którym określamy każde odstępstwo od pełni zdrowia. Na pewno chorobą jest reakcja naszego organizmu na działanie jakiegoś czynnika, który ją wywołuje i który prowadzi do zaburzeń działania naszego organizmu.

Czy prosto zdefiniować stan chorobowy? Nie, ponieważ jest to tak samo trudne, jak określenie czym jest pełnia zdrowia.

4. Stres – największy zabójca – część I

Od lat mówi się, że stres zabija – ale to nie sam stres nas wykańcza, ale to, co w momencie sytuacji stresowych dzieje się z naszym organizmem. Najnowsze badania sugerują, że większość chorób ma swój początek właśnie w permanentnym stresie, w którym obecnie żyjemy. Stresorem może być praktycznie wszystko. Coś, na co jedna osoba w ogóle nie zareaguje, może powodować silny stres u innej osoby, a wszystko zależy od człowieka i jego postrzegania danej sytuacji czy danego wydarzenia.

5. Stres – największy zabójca – część II

Czy można zapobiegać stresowi?

Czy można nauczyć się skutecznych strategii pomagających w walce ze stresem?

Czy istnieją ludzie wolni od stresu?

Po odpowiedzi zapraszam do lektury Almanach-a Zdrowia tom IV..

6. Cudowne właściwości tybetańskich rytuałów – a gdyby tak można było cofnąć lub zatrzymać czas?

Od dawna jestem entuzjastką i poszukiwaczką wszystkiego co może sprawić, że będziemy czuć się zdrowo, wyglądać młodo, być sprawnym i jeszcze by każdego dnia chciało nam się po prostu chcieć, oczywiście wszystko naturalnie. I tak drążąc te tematy, a przecież od dawna się mówi, że jak uczeń jest gotowy, to nauczyciel się znajdzie – wciąż napotykam na kolejnych nauczycieli i cudowne informacje, które wdrażam w życie. Bo czymże byłaby wiedza bez praktyki? Dalej niewiedzą. W moich artykułach praktycznie nie znajdziecie niczego, czego bym na sobie nie wypróbowała.

5 tybetańskich rytuałów, które odkryłam całkiem niedawno – jest to zestaw ćwiczeń, dzięki którym odmłodzimy nie tylko ciało, ale i umysł i duszę, są to ćwiczenia, które wykonywane o poranku dodadzą nam energii na cały dzień i ponoć odmładzają. Czy faktycznie tak jest? To wypowiem się za kilka lat..

O zilustrowanie tych ćwiczeń poprosiłam moją koleżankę Beatkę Sochańską, którą serdecznie w tym miejscu pozdrawiam – według mnie wyszły genialnie..

7. IKIGAI – japońska sztuka szczęśliwego i długiego życia oraz przywracania równowagi – japoński sekret

Tak jak pisałam już wyżej, ciągle szukam i odkrywam wszystko, co może sprawić, że nasze życie, które dzięki postępom medycyny lekarze pięknie nam wciąż wydłużają, to jednak jakość życia, zwłaszcza w średnim i późniejszym wieku wciąż budzi wiele zastrzeżeń. Bo nikt nie chce się starzeć, ale wszyscy, o ile dożyjemy, to znajdziemy się w takim wieku, w którym będąc młodym nawet nie myśleliśmy. Coraz więcej mówi się o stulatkach jeżdżących samochodami, uprawiających sporty, będących wciąż aktywnymi członkami społeczeństwa. Ale co robić, żeby zwiększyć nie tylko długość, co właśnie jakość naszego życia?

Gdzie szukać pierwiastków młodości?

Czy można zatrzymać czas?

Podążając tą drogą, wciąż szukam i napotykam na kolejne informacje, zaczynam je zgłębiać, poznawać i wskazówki wdrażać w swoje życie.

Nigdy nie zamykam się na jedną wiedzę, a z każdej zatrzymuję dla siebie tylko to, co mi służy. Wiem, że każdy z nas jest inny, że jeżeli mi praktyka jogi sprawia ogromną przyjemność, to znajdzie się mnóstwo osób, które powiedzą, że to jest nie dla nich. I ja to szanuję, to też jest dobre, ale znajdź inny sposób, aby być aktywnym fizycznie. Ważne, aby każdy znalazł coś, co jemu będzie sprawiało przyjemność, a jednocześnie przynosiło korzyści dla zdrowia. Slow Life, minimalizm, Hygge, Lagom, tybetańskie rytuały, joga, ajurweda, niebieskie strefy.. to dziś kolej na podzielenie się z Państwem pięknym słowem, jakim jest IKIGAI.

Ikigai, czyli japoński sposób na to, jak znaleźć sens w życiu, ale jest to coś o wiele więcej – to zbiór jakby pewnych zasad przy pomocy których będziemy bardziej szczęśliwi. A szczęśliwy człowiek się uśmiecha, uśmiech to wzrost hormonów szczęścia, to przedłużanie naszego życia. Idąc dalej tym tropem, Ikigai jest to coś, dzięki czemu z radością rano budzimy się, to jakby powód tego, że w ogóle chce nam się rano wstać z łóżka, by rozpocząć kolejny dzień pełen wyzwań. To znalezienie tego czegoś, co da nam chęć do działania każdego dnia i poczucie spełnienia. Ale to też znalezienie wewnętrznej harmonii, mimo pracy, problemów i trudów dnia codziennego, z którymi wszyscy mamy przecież do czynienia każdego dnia. Jak chcesz je poznać bardziej – to zachęcam do przeczytania całego artykułu w czwartym tomie Almanach-a Zdrowia..

8. Samokontrola w odżywianiu – jeżeli sami nie zapanujemy nad swoim ciałem, to ciało zapanuje nad nami – część 1/3

Temat bardzo trudny do wyjaśnienia, ale jeszcze trudniejszy do stosowania w życiu, niemniej spróbujmy mu się przyjrzeć i być może chociaż częściowo wyjaśnić. Mówiąc ogólnie o samokontroli mamy na myśli samodyscyplinę, czyli umiejętność kontrolowania swoich zachowań czy emocji.

Czy można je kontrolować?

Czy jeżeli powiemy sobie, że od teraz nie będę myśleć o ciastkach i lodach, nie będę palić papierosów, pić alkoholu czy objadać się spowoduje faktycznie, że przestanę to robić?

9. Samokontrola w odżywianiu – jeżeli sami nie zapanujemy nad swoim ciałem, to ciało zapanuje nad nami – część 2/3

Jakie są czynniki utrudniające samokontrolę?

A co osłabia samokontrolę?

Od czego zależy nasza siła woli?

10. Samokontrola w odżywianiu – jeżeli sami nie zapanujemy nad swoim ciałem, to ciało zapanuje nad nami – część 3/3

Czynniki determinujące samokontrolę. A jakie to czynniki? Psychologiczne, z których dowiemy się czym jest efekt wyczerpania ego, dlaczego optymistom jest łatwiej i jak możemy trenować samokontrolę, ale też dowiemy się o czynnikach biologicznych, jak geny czy zaburzenia ośrodka głodu i sytości, oraz o czynnikach środowiskowych, jak np. wsparcie – bo tak wiele rzeczy ma wpływ na naszą samokontrolę, nie tylko odżywiania. Zapraszam zatem do lektury…

Tematu samokontroli zapewne nie wyczerpałam w tych trzech artykułach, ale mam nadzieję, że przybliżyłam temat i każdy może teraz wyciągnąć swoje wnioski.. przemyśleć, a może i coś zmienić w swoim postępowaniu?

W ciągu całego naszego życia uczymy się zaspokajać nasze psychologiczne potrzeby często za pomocą jedzenia, a regulowanie emocji czy realizowanie niektórych potrzeb psychicznych za pomocą odżywiania nie jest objawem patologii, może jednak być symptomem choroby kiedy stanie się głównym czy jedynym sposobem zaspokojenia danych potrzeb psychologicznych i dlatego tak ważna jest umiejętność samokontroli..

11. Zdrowe odżywianie – jesteśmy tym co jemy, więc leczmy się sami tym, co wkładamy do ust..

Jest takie chińskie przysłowie, które mówi, że „niezależnie od tego, kto jest ojcem choroby, matką zawsze jest niewłaściwe odżywianie” i jest w nim bardzo dużo prawdy patrząc choćby na to, co u nas się od dawna mówi, że w zdrowym ciele zdrowy duch – a że jesteśmy tym co jemy, a jeszcze bardziej tym co wchłonie nasze ciało, to w kwestii samouzdrawiania nie ma lepszego sposobu niż odpowiedni pokarm, który dostarczamy naszym organizmom. Tak jak staramy się wlewać najlepsze paliwo do naszych samochodów, tak samo paliwem dla nas jest pokarm, który spożywamy.

Zmieniając swoje nawyki żywieniowe warto być wytrwałym i konsekwentnym, ale też elastycznym. Dlaczego? Bo być może zniknie większość dolegliwości z którymi zmagasz się od dawna, poprawi się nastrój, wróci dawna energia, polepszy się cera, poprawi wygląd, zwiększy odporność. Na pewno warto spróbować!

12. Szczotkowanie ciała na sucho – czy warto?

Odpowiadając na pytanie czy warto szczotkować swoje ciało odpowiedź jest tylko jedna. Warto! Choćby z tego względu, że może to być doskonały moment na pobycie samej ze sobą, a korzyści z tego prostego zabiegu jest mnóstwo, do tego jest to zabieg nieinwazyjny, który możemy wykonywać sami, bez korzystania z usług salonów kosmetycznych czy fizjoterapeutycznych. Niemniej przy okazji szczotkowania ciała poruszyłam też kilka innych tematów, takich jak masaż ciała, olejowanie oraz oczyszczanie i udrażnianie limfy. O to wszystko możemy zadbać sami w domowym zaciszu..

Po co to robić?

Wszelkiego rodzaju szczotkowania, masaże ręczne czy przy pomocy masażerów pobudzają nasze mikrokrążenie oraz uelastyczniają naszą skórę. Warto pobudzać nasz układ limfatyczny, dzięki temu usuwamy z organizmu toksyny i przyczyniamy się do zmniejszania obrzęków, likwidowania opuchnięć, zatrzymywania się wody oraz lepszego wyglądu naszej skóry.

Jak to robić, żeby było skuteczne?

Zapraszam do lektury całego artykułu..

Pamiętajcie proszę, że żeby coś działało, to nie wystarczy wiedzieć – trzeba też stosować, używać, praktykować.. nie raz na jakiś czas, ale systematycznie i konsekwentnie.

A jeżeli ten temat jest Wam bliski i Was zainteresował, to zapraszam do przeczytania nie tylko moich artykułów, ale i wielu innych autorów, na łamach najnowszego Almanach-a Zdrowia, który można zakupić tutaj:

https://www.zdrowiebezlekow.pl/ksiazki/16215-almanach-4-sila-naturalnych-terapii-9788395860737.html

A za rok spodziewajcie się kolejnej części.. bo nie ma nic piękniejszego niż natura i naturalne dbanie o swoje i swoich najbliższych zdrowie.. a tymczasem zobaczcie jak wyglądają wszystkie cztery tomy Almanach-a Zdrowia………………

Dodaj komentarz