Twoje myśli mają ogromną moc, zwłaszcza te, które wypowiadasz do siebie, o sobie..

W poprzednim artykule pisałam na temat mantr, czyli dźwiękowych wibracji, które działają kojąco i uspokajająco na nasz umysł. W poszukiwaniu spokoju, dawno temu natrafiłam na kolejne cudowne ‘narzędzie’, które bardzo pomaga mnie i może pomoże też Wam, a są to afirmacje. Zapewne większość z Was o nich słyszała, ale nie wszyscy wiedzą jak je tworzyć i jak ich używać, a tak naprawdę nieświadomie stosujemy afirmacje non stop, choćby mówiąc do siebie ‘pod nosem’.

Od dawna wiadomo, że pozytywne myślenie może zdziałać cuda. Czym więc są afirmacje? Najkrócej mówiąc jest to rozmowa z samym sobą, ze swoją podświadomością. Czyli pojawia się w myślach, a to przecież od nich zaczyna się wszystko – to dlaczego nie skorzystać z ich dobroczynnego działania? Jeżeli rano wstaniemy i pomyślimy o czymś pozytywnym, o choćby jednej, ale miłej i przyjemnej dla nas rzeczy, to tym sposobem możemy sobie sami zrobić wspaniały dzień. I wtedy nieważne, że czeka nas ciężka rozmowa z szefem, czy inne problemy, że nam uciekł autobus sprzed nosa.. ta myśl będzie w nas wibrować i dodawać energii.

‘Dam radę’, ‘poradzę sobie z tym..’

To są właśnie afirmacje – jedna mała pozytywna myśl..

..ale tutaj nie chodzi o myśl dotyczącą na przykład pogody, czy tego, że dziś po pracy spotkam się z przyjaciółką. Słowo afirmacja pochodzi od łacińskiego słowa affirmatio – czyli zrównoważony, wzmocniony – to pozytywne stwierdzenia, które mogą wzmocnić nasze postanowienia, to zdania wpływające na przekonywaniu siebie w myślach, na swój własny temat. Mogą pomóc nam uwierzyć w nasz potencjał, w nasze plany, marzenia, zamiary, ale też nasze ciało fizyczne. Chodzi tutaj o autosugestie i działanie na naszą podświadomość, o krótkie stwierdzenie czegoś mającego na celu skierowanie naszych myśli na takie tory, jakie chcemy żeby były. Chodzi o to, by zmienić nasze nastawienie czy sposób myślenia. Dzięki nim możemy zacząć dostrzegać różne możliwości i sytuacje. Można tutaj jednak wpaść bardzo szybko w pułapkę, zwłaszcza osoby, które mają zaniżone poczucie własnej wartości powtarzając źle dobraną afirmację mogą wpaść w przysłowiowy dołek, ze względu na to, że jeszcze bardziej będą sobie uświadamiać to, że nie są takimi osobami jakimi chciałyby być, ponieważ afirmacja jest jakoby potwierdzeniem i uznaniem czegoś za fakt. A jeżeli jest to bardzo rozbieżne z tym co zawsze o sobie słyszeliśmy i z naszymi przekonaniami o sobie? Wówczas zamiast pomagać mogą nam szkodzić.

Afirmacje trzeba powtarzać, a to dlatego, że często powtarzane sprawiają, że nasz mózg jakoby oswaja się z daną myślą i po pewnym czasie przyjmuje ją do wiadomości, że tak jest, a po pewnym czasie mogą nastąpić zmiany w naszym organizmie, ale też zachowaniu. Zaczynamy w to wierzyć. Dobrze jest też zapisywać swoje afirmacje, ale warto też zwrócić uwagę jak się po nich czujemy. To trochę tak jak z dzienniczkiem odchudzania, niby wydaje nam się, że tak mało zjedliśmy danego dnia, a zapisując każdą rzecz nagle okazuje się, że ‘wpadły’ nam do buzi 3 orzeszki jak byłam u koleżanki, pączek ‘na szybko’ w drodze do pracy, jeden kawałek pizzy, bo znajoma w pracy już nie mogła dokończyć, a wieczorem tylko pół paczki chipsów – oczywiście oprócz tego co było na kartce.. do tego miałam wypić 1,5 litra wody, a wypiłam tylko 1 szklankę, miałam pójść na basen, ale wypadła wywiadówka u dziecka w szkole, obiad jadłam w pośpiechu, w samochodzie, na zimno, a kolację dopiero po godz. 22:00.. i nie chudnę! Tak samo jest z afirmacjami, warto zapisywać i odnotowywać jak się po nich czujemy. Czy nam służą, czy nie.

No to jak tworzyć własne afirmacje, aby nam służyły?

Skoro wiemy już, że są to pozytywne zdania dotyczące nas i naszego poczucia bezpieczeństwa czy poczucia własnej wartości, samoakceptacji, ale też naszych związków, emocji, zdrowia, celów życiowych, spokoju, szczęścia etc, to przede wszystkim należy je formułować w czasie tu i teraz, czyli teraźniejszym. Nie mówimy sobie, że będę czy zacznę, tylko jestem i zaczynam. Nie pragnij i nie pożądaj, tylko bądź – na przykład zdrowym (jestem zdrowa, a nie, że będę zdrowa), szczęśliwym (jestem szczęśliwa, a nie, że będę szczęśliwa). Afirmacje powinny być dopasowane do naszych potrzeb. Należy również unikać słowa ‘nie’ i skupiać się na pozytywnym efekcie bez używania zaprzeczeń – nasza podświadomość nie zrozumie, że ‘nie będę się lękać, obawiać czy denerwować’ czy ‘nie chcę być zdenerwowana’, ale doskonale zrozumie , że ‘jestem spokojna, jestem zrelaksowana, mam w sobie spokój’ – przyciągamy to, na czym skupiamy uwagę. Cały czas jest to dialog samej ze sobą, dlatego staraj się siebie nie okłamywać i nie oszukiwać. To co do siebie mówisz, aby było skuteczne musi być akceptowalne przez nasz umysł – w przypadku choroby mów sobie, że ‘dzisiaj czuję się bardzo dobrze’ zamiast mówienia ‘jestem zdrowa’ – skoro jeszcze nie jesteś. Nie okłamuj siebie. Nazwij problem z którym się borykasz po imieniu i oczywiście ustal co chcesz zmienić. Stwórz swoje własne słowa, ponieważ będziesz je mówić do siebie, a twój umysł zna ciebie bardzo dobrze i będzie wiedział, że to twoje, albo nie twoje jest. Jeżeli cały czas bombardujesz się myślami typu ‘jestem do niczego, nic mi nie wychodzi’ i cały czas tak jest – to oznacza, że twoja afirmacja wspaniale działa! Tylko czy o to ci chodzi? Czas nauczyć się świadomie wybierać treści jakimi chcesz karmić swój umysł. Z pewnością wiesz, że każda negatywna myśl wpływa na nasz stan psychiczny, ale i fizyczny, dlatego  należy właśnie spróbować zmienić nasze myślenie. Nawet mówi się, że jeżeli nie możemy czegoś zmienić, to spróbujmy chociaż  zmienić myślenie –  nie pamiętam czyje to słowa, ale w pełni oddają to, co chcę przekazać.

Mówisz do siebie, to możesz też używać swojego imienia, ale pod warunkiem, że zdanie ‘Ja, Karolina dziś czuję się bardzo dobrze’ będzie ci bardziej odpowiadało od wyżej wymienionego zdania. Możesz też powtarzać odmieniając w trzech osobach, czyli:

‘Ja, Karolina  dziś czuję się bardzo dobrze’

‘Ty, Karolina dziś czujesz się bardzo dobrze’

‘Ona, Karolina dziś czuje się bardzo dobrze’

Zwróć uwagę jak reagujesz na wypowiadanie tych słów w każdej osobie. Często słyszałaś na pewno jak inni mówią o Tobie, zwłaszcza negatywnie – dlatego to jest bardzo dobre ćwiczenie afirmacji, ponieważ oswajamy się niejako z opiniami innych.

Mówi się, że do rozmowy potrzeba przynajmniej dwojga. Przecież wielu ludzi rozmawia ze sobą, to dlaczego nie zacząć prowadzić tego naszego wewnętrznego dialogu tak, aby nam pomagał? Wszystko zaczyna się od myślenia. Potem zostaje wypowiedziane, napisane i dopiero wtedy wpływa na nasze zachowanie, co powoduje działanie. I nigdy odwrotnie. Wszystko co zostało do tej pory wynalezione czy stworzone, to najpierw powstało w czyjejś głowie, nieprawdaż? Początkiem wszystkiego jest myśl.

To na końcu podam kilka przykładów afirmacji, a ty spróbuj dopasować do  siebie i tworzyć swoje własne. To ważne, żeby były ‘twoje’, bo dzięki nim otwieramy się na siebie i na swoje potrzeby, dlatego powinniśmy zgadzać się z jej słowami i poczuć je wewnątrz. Powtarzaj je, zapisuj, twórz kolejne, wracaj do poprzednich, zapisuj jak się po której czujesz i zostawiaj sobie te, które ci służą. Nie kopiuj od nikogo – to mają być twoje słowa..

Te poniżej to tylko wzór, np.:

‘Jestem wykształcona i mądra’

‘Jestem zdrowa i silna’

‘Odpuszczam to co było, wybaczam i wybieram bycie tu i teraz’

Afirmacje mogą być wszelakiego rodzaju: uwalniające, wspierające, wybaczające, uzupełniające etc. Zwłaszcza zwróć uwagę na te wybaczające, gdzie wyjątkowo można użyć czasu przeszłego – no bo chcemy wybaczyć coś co już było i wtedy z powodzeniem możesz stworzyć afirmacje w typie: ‘Ja, Karolina wybaczam mojej siostrze, że tak źle mnie traktowała jak byłyśmy dziećmi’ lub ‘wybaczam sobie, że tak źle traktowałam siebie przez ostatni rok’.

Bardzo pomocnymi narzędziami są medytacja i techniki oddechowe (pranajamy), ale też głośne wypowiadanie zdań oraz wizualizacja celu jaki chcemy osiągnąć.

Możesz też sobie nagrać swoje afirmacje i puszczać je zawsze w potrzebie, możesz zapisać nimi tzw. żółte karteczki i porozwieszać po domu. Znajdź swój sposób. Naukowcy mówią, że dobrze jest je powtarzać minimum dwa razy dziennie, raz zaraz po przebudzeniu, a drugi tuż przed zaśnięciem – wtedy nasza podświadomość jest najbardziej otwarta na przyjmowanie sugestii, ponieważ w tych momentach nasz mózg znajduje się w częstotliwości theta – to fale mózgowe powiązane z hipnozą, medytacją, marzeniami i programowaniem, gdy opór umysłu jest minimalny, a przyswajanie największe.

Czy afirmacje się spełniają? Jeżeli nie spróbujesz, to się tego nie dowiesz. Mówi się, że kiedy ich wypowiadanie przestaje budzić w nas emocje, to można uznać ją za gotową do urzeczywistnienia. To jak? Jaka jest na dzisiaj twoja afirmacja? Wymyśl ją, wypowiedz, zapisz, powtarzaj i wdrażaj w czyny.. to najprostsza droga by sprawić, aby nasze myśli stały się naszymi przekonaniami..

Artykuł ukazał się w miesięczniku „ZDROWIE BEZ LEKÓW” nr4/kwiecień 2022 (58)

Dodaj komentarz