Jak zrobić pyszne i zdrowe kulki mocy?

Przepisów na takie kulki a’la rafaello (bez pieczenia) w internecie znajdziecie mnóstwo. Odkąd zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to, co jem – jesteśmy tym co jemy, a bardziej tym co wchłonie nasze ciało – to nie chcąc rezygnować ze wszystkiego i żyć w ciągłym poczuciu straty, że czegoś nie mogę, że od tego się tyje, że to ma za dużo kalorii, że.. to zaczęłam robić własne desery. Często korzystam z jakichś przepisów, które co nieco modyfikuję i ‘odchudzam’ oraz często stosuję jakieś zamienniki, na przykład jogurt zamiast śmietany..

Jedzenie i seks to są dwie czynności, przy których zaspokajamy jednocześnie wszystkie nasze zmysły. To dlaczego z tego miałabym rezygnować? Wszystko jest dla ludzi, byleby z umiarem. Niestety u mnie nie znajdziecie ilości kalorii, węglowodanów, białek czy tłuszczy w każdym przepisie, który podaję, ponieważ ja tego nie liczę i w ogóle nie zwracam na to uwagi. Dla mnie najważniejsza jest pora jedzenia, ilość, jakość i to z kim jem i co jem. A powiem Wam, że takie dwie-trzy kulki wystarczą spokojnie do kawy, by zaspokoić smaka na słodkie..

I właśnie wczoraj zrobiłam takie kulki.. a zaczęło się tak niewinnie – sezam mi się wysypał częściowo w szafce, gdy szukałam tam zupełnie czegoś innego. To go wzięłam i przełożyłam na rozgrzaną, suchą patelnię i uprażyłam. Zaczął wydobywać się tak niesamowity, cudowny zapach, że moje wszystkie zmysły zaczęły szaleć, o kubkach smakowych nie wspomnę i w głowie powstał pomysł na pyszny deser. Ale ale.. w ogóle nie byłam na niego przygotowana. Czy ja mam wszystkie potrzebne składniki? I tak zaczęłam grzebać w szafce. Wyjęłam daktyle, rodzynki, Tahini, masło orzechowe i miód. I stwierdziłam, że to dobre składniki na coś fajnego. Uprażony sezam włożyłam do miksera/blendera i dodałam całą resztę. Po rozdrobnieniu – ale nie na całkowitą paćkę, dorzuciłam jeszcze kilka pokrojonych daktyli i całych rodzynek, wymieszałam i zaczęłam formować kulki. Ale w czym je obtoczyć? Zużyłam cały sezam, a w domu za wiele produktów nie miałam. W maku nie bardzo.. w mące też nie, ani w żadnej bułce tartej.. i tak grzebiąc znalazłam końcówkę wiórków kokosowych – okazały się idealne!

Ile czego jest potrzebne aby je zrobić? Jakie proporcje? To wszystko zależy od tego jakie lubicie. Bardziej słodkie? To dodaj więcej miodu. Słonawe? To może masz słone orzeszki ziemne w domu? Lub dodaj troszkę grubej soli morskiej czy himalajskiej. Ostre? Dodaj chilli.. Po prostu robiąc je, próbuj – tylko nie zjedz wszystkiego próbując! Oczywiście można do nich dodać mnóstwo innych rzeczy.. ja zrobiłam z tego, co akurat miałam w domu.

A jak masz swój sprawdzony przepis na kulki mocy – to podziel się nim.. może będzie inspiracją na kolejny..

Dodaj komentarz