To, że w zielonym jest dużo składników odżywczych chyba już wszyscy wiemy? Ale to, że naci marchewki od jutra już nie wyrzucisz, to dowiesz się za chwilę, bo to właśnie w jej zielonej części tkwi ogromna moc zdrowotna. Naprawdę w naci jest więcej składników odżywczych niż w korzeniu..

Możesz robić z niej pyszne pesto

Możesz dodawać ją do zielonych koktajli, do zup, do sosów

..ale możesz też zrobić z niej pyszną surówkę! -> przepis na samym dole..

Korzeń marchwi znamy dobrze i wiemy od dawna, że jest zdrowy. Jest w nim mnóstwo karotenoidów (antyoksydantów), takich jak luteina, zeaksantyna, likopen, alfa i beta karoten (prowitamina A) ale również zawiera przeciwutleniacze (np. flawonoidy) oraz związki fenolowe.. poza tym jest smaczna.

A natka marchwi? Jest również bogata w składniki odżywcze, zawiera witaminy C i K, wapń, magnez, potas, związki fenolowe i wspomniane wyżej karotenoidy, a także cenny dla naszego zdrowia chlorofil i inne przeciwutleniacze. Wprawdzie jest lekko gorzkawa, ale nasz organizm potrzebuje i tego smaku. Kiedyś byłą nawet stosowana w medycynie jako środek antyseptyczny na rany i choroby jamy ustnej. Ma działanie moczopędne więc z powodzeniem likwiduje wszelkiego rodzaju obrzęki a tym samym pomaga w detoksykacji. Wspiera też naszą odporność! Pomaga utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi oraz wspomaga pracę układu trawiennego. Na wzrok wpływa nie tylko korzeń ale też natka marchwi.

Czyli od jutra.. nie wyrzucamy natki marchewki!

A teraz przepis na pyszną surówkę, jak zawsze prosty i szybki.

Co potrzebujemy oprócz natki marchewki? Spójrz na zdjęcie! Tylko te 3 rzeczy plus sól, pieprz i odrobina oleju kokosowego.

Ponieważ natka marchwi jest lekko gorzkawa i możesz na początku nie bardzo ja polubić, a nie chciałabym, żebyś się od razu zraziła.. to polej ją na początku wrzątkiem, a potem zimną wodą.. goryczka wtedy lekko osłabnie. Następnie dodaj do niej:

– pokrojoną cebulkę

– pokrojony lub starty świeży imbir

– wiórki kokosowe

– odrobinę oleju kokosowego nierafinowanego, pachnącego kokosem

– sól i pieprz do smaku

Wszystko wymieszaj i voila! Gotowe.. Ja w mojej kuchni wykorzystuję różne liście: rzodkiewki, kalarepy, buraczka i może dzięki temu niczym się nie suplementuję?

A tak dzisiaj zajadałam na obiad marchewkową nać z własnego ogródka…………… podałam z pieczonym w piekarniku filetem z dorsza z warzywami oraz ukiszonym buraczkiem.

Dodaj komentarz